Niech moc będzie ze mną… pierwsze tygodnie z miernikiem mocy.

Dokładnie pięć tygodni temu moje podejście do treningu zmieniło się o 180°. Zmiana ta miała miejsce poprzez podjęcie decyzji o zainwestowaniu w miernik mocy. Urządzenie, którego żadnemu amatorowi kolarskiego ścigania nie trzeba przedstawiać. W zasadzie post ten jest skierowany wyłącznie do tych, którzy – w mniejszym lub większym stopniu – są nastawieni na jakąś formę kolarskiej…