Dlaczego fajnie być w formie…?

W zeszłym roku w styczniu moje życie się zmieniło. Nie diametralnie, ale jednak. Popatrzyłem w lustro i… co to jest za gość(!?) przecież to nie ja(!) – ulane nogi, opona w talii, pyzata twarz. „Cholera” pomyślałem sobie – „ja tak źle jeszcze nigdy nie wyglądałem”. Liczby były takie – 173 cm, 86 kg i 92…