Test kominiarki Bontrager Windshell

4470823_origW ramach zagwozdki jaką mam po odstawieniu Fat Bike, postanowiłem napisać o czymś co przy okazji zimowych jazd mocno mnie zaskoczyło, a mianowicie kominiarka Bontrager Windshell.
Po 2,5 godzinie spędzonej na rowerze przy temperaturze sięgającej -14°C, ostatecznie okazało się, że ew. marznięcie dłoni czy stóp to pestka. Mimo czapki na głowie oraz buffa na szyi i ustach, przemarzły mi zatoki, co skończyło się 4 dniami leczenia objawowego i 7 dniami na antybiotyku. Słabo… dlatego szybki powrót na rower był dosyć mocno dyskusyjny. Kiedy o moim problemie usłyszał właściciel zaprzyjaźnionego sklepu TREK Bielsko-Biała – zaproponował mi zakup wspomnianej wcześniej kominiarki. „A na co mi kolejna kominiarka?” pomyślałem sobie, bo w szafie mam chyba z pięć. Ale na co nie zdecyduje się rowerzysta, mając w perspektywie szybszy powrót na rower? Dzisiaj sam mogę odpowiedzieć na to pytanie – „Bo ta kominiarka, jest przeznaczona dla rowerzysty”. Brzmi banalnie – wiem, ale co poradzę skoro tak właśnie jest…?
Konstrukcyjnie kominiarka Bontrager Windshell przypomina zszytą czapkę z chustą typu buff. Rozwiązanie takie w znaczny sposób ułatwia ułożenie dolnej części w pożądanej pozycji – dzięki czemu nie podwija się ona ani nie zsuwa. Świetny i prosty patent na, czasami, upierdliwy element.
Od moich dotychczasowych kominiarek odróżnia ją jeszcze to, że składa się z dwóch typów materiałów – powiedzmy coś w stylu soft shell i hard shell. Ten pierwszy znajduje się „wszędzie” i ma za zadanie grzać i szybko odprowadzać wilgoć, natomiast ten drugi jest w części czołowej i ma nie doprowadzić do przewiania zatok. Co łatwo napisać (bo papier wszystko przyjmie) i łatwo obiecać (bo obiecanego się wiele zmieści), czasem trudniej zrealizować. W zasadzie producentowi żadnej z moich dotychczasowych kominiarek nigdy się to nie udało – szczególnie w przypadku grzania i odprowadzania wilgoci jednocześnie.
O wiatroszczelności na czole rozpisywać się nie będę, bo to element łatwy do „ogarnięcia” i Bontrager świetnie sobie poradził – nie przepuszcza wiatru, a głowa się nie poci (koniec-kropka).
Problem był zawsze w okolicach ust. Kiedy robi się zimno, a natężenie wysiłku nie maleje, automatycznie sięgam (i jestem pewien, że nie tylko ja) po nakrycie ust, żeby nie wdychać bezpośrednio mroźnego powietrza – problem w tym, że kiedy tak oddychałem w buffy czy inne kominiarki, wcześniej czy później (zazwyczaj wcześniej) szmata na ustach robi się mokra od wydychanego, wilgotnego powietrza. Kominiarka Bontragera tak nie ma. Zaliczyłem dwa treningi (1:30h i 2:10h) przy ok. -5/6°C oddychając nieprzerwanie z zakrytymi ustami, a kominiarka pozostała sucha i ciepła. Dla mnie coś niesamowitego, tzw. mała rzecz, która cieszy.
Reasumując – połączenie kroju i przemyślanego doboru świetnych materiałów tworzy naprawdę dobry produkt godzien polecenia…

…ale żeby nie było tak kolorowo – widzę wadę. Hard shell z którego wykonany jest panel chroniący czoło, przy długich zjazdach w ok. -5°C stawał się chłodny, więc przy dłuższych treningach szosowych warto założyć cienką czapeczkę rowerową pod spód, żeby odizolować „zimny” wiatroszczelny materiał od skóry. Innych wad nie widzę i szczerze polecam.

EDIT 20.01.2016:

Kominiarka została przetestowana również w warunkach szosowych – dwa treningi w okolicach dwóch godzin w temperaturze oscylującej w granicach -5°C. Jak wcześniej przypuszczałem cienka czapeczka rowerowa założona pod kominiarkę sprawdza się bardzo dobrze – izoluje zimny materiał, dzięki czemu uzyskujemy ciepłe nieprzewiewne połączenie, jednakże przez to trochę grzeje się sama głowa. Na drugi trening założyłem opaskę polarową i to rozwiązanie okazało się doskonałe – jeszcze skuteczniejsze termiczne odizolowanie zatok, a sama głowa pozostaje w optymalnej temperaturze. 

MARCIN

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s