Górskie ścieżki rowerowe Enduro Trails

719543_origJuż prawie miesiąc minął od czasu kiedy dzięki budżetowi obywatelskiemu 2015 miasta Bielsko-Biała powstały górskie ścieżki rowerowe Enduro Trails na zboczach Koziej Górki, a ja (wstyd się przyznać) dopiero dzisiaj pojawiłem się na nich po raz pierwszy. Usprawiedliwię się  tym, że Kozia jest dla mnie mocno „nie po drodze” – za daleko, żeby jechać z domu i za blisko, żeby ruszać się pod nią samochodem. No ale nadrobiłem zaległości i zwiedziłem wszystkie cztery szlaki (Stefanka, Twister, Stary zielony i DH+) – dwa ostatnie nawet dwukrotnie. Ale zanim trasy powstały, kiedy zobaczyłem dokładne plany tej inwestycji wiedziałem, że wcześniej czy później (a raczej wcześniej) komuś ta inwestycja przestanie się podobać… i nie pomyliłem się. Wczoraj (04.11.2015) rada jednego z osiedli mojego miasta uchwaliła apel namawiający do zaniechania rozbudowy tras Enduro Trails. 

Czym w ogóle są górskie ścieżki rowerowe

Bielskie ścieżki rowerowe jak wspominałem zlokalizowane są na zboczu Koziej Górki. Szczyt ten wznosi się nad tą częścią Bielska-Białej gdzie znajduje się swoiste centrum rekreacyjne – sporych rozmiarów park, boisko dla szczypiornistów i koszykarzy, skatepark, pumptrack, duży plac zabaw z częścią noclegową i gastronomiczną, w niedalekiej odległości znajduje się również basen. Pod tym względem ścieżki idealnie wpisują się w krajobraz obszaru. 
Pierwszy etap zakończył się powstaniem czterech ścieżek o różnych poziomach trudności. „Stefanka” (865 m długości) to linia która powstała z myślą o najmłodszych – niewielkie nachylenie, niskie bandy i mała ilość utrudnień technicznych ma zachęcić dzieciaczków (już nawet tych kilkuletnich) do rozpoczęcia przygody z MTB. „Twister” (4,4 km długości) to swoisty rollercoaster – niezliczona ilość zakrętów i nawrotów z głębokimi bandami oraz sporą ilością muld. Odnajdzie się tam praktycznie każdy posiadacz roweru górskiego. Linię tą mogę polecić każdemu kto chce podnieść swoje skillsy w panowaniu nad rowerem nieistotne na jakim etapie swojej kolarskiej przygody się znajduje. Jedyne czego „twister” wymaga to minimalny poziom obycia z własnym sprzętem.
Dwie kolejne trasy widocznie odstają poziomem trudności. „Stary zielony” (2,2 km długości) to trasa na której znajdują się hopki, muldy, kamienie i, w mojej ocenie sprawiające największą trudność, sekcje „korzenne”. Sekcje te w suchych warunkach są trudne do przejechania rowerem typu XC (HT lub full o skoku do 100 mm), a kiedy robi się wilgotno stają się wyzwaniem również dla posiadaczy rowerów z bardziej przyczepnym zawieszeniem i gumami. Jeśli ktoś chce pokonywać tą ścieżkę z pełnym funem to jest to linia zdecydowanie dla zaawansowanych riderów. Ostatnia ścieżka do „DH+” (1,9 km długości). Trasa na której jazda na rowerze ze skokiem do 100 mm (HT czy full) jest niczym innym jak walką o życie. Nie jestem mistrzem kierownicy, ale uważam, że posiadam więcej umiejętności niż przeciętny rowerzysta górski i jeżdżąc tą trasą na rowerze all mountain (650b ; 120/120) na gumach mocno endurowych po prostu dobrze się bawiłem nie 
korzystając nawet z 50% hopek i gapów obecnych na trasie z obawy przed wywrotką.
Dlatego uważam, że typowa endurówka (160/160) i duże doświadczenie w terenie to absolutne minimum, żeby bardzo dobrze bawić się na tej trasie wykorzystując ją w 100%.
Wydaje się w takim razie, że trasy świetnie spełniają oczekiwania rowerzysty na każdym poziomie ale…

…jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził

I to w kraju z tak dziwną mentalnością jak Polska, bo przecież „moja racja jest najmojsza” i żadna inna mnie nie interesuje. Nie minął jeszcze miesiąc, a garstka ludzi wystosowała apel do szerszego grona odbiorców o bojkot II tury powstawania ścieżek Enduro Trails. Argumentacja jest prosta – poziom trudności ścieżek determinuje posiadanie specjalistycznego i drogiego sprzętu, i ekstremalnych umiejętności, a co za tym idzie, przeznaczone są one dla wąskiego grona mieszkańców naszego miasta.
Staram się wyjść troszeczkę poza nawias mojej rowerowej „przynależności” i zrozumieć co kieruje tymi ludźmi. Faktycznie – znakomita większość tras, zarówno ilościowo jak i długościowo – nie jest dla każdego. „Twister” mimo, iż napisałem, że jest dla wszystkich to jednak wymaga jako-takiej sprawności fizycznej i (nie chciałbym tutaj kategoryzować ze względu na wiek) ale np. starszej osobie, która do tej pory jeździła tylko po asfalcie, ciężko będzie go zjechać. Ścieżki są zdecydowanie skierowane dla osób, które po górach jeżdżą. Kropka.
Skoro to tylko dla kolarzy górskich, to jasnym staje się zawężenie grona bezpośrednich odbiorców takich ścieżek. Bezpośrednich, bo Rada Osiedla w swojej argumentacji zapominała o pośrednich korzyściach mojego miasta – jeszcze nigdy podczas trzech godzin spędzonych na rowerze nie spotkałem tulu ludzi na dwóch kółkach. Kozią odwiedziłem w pracujący czwartek w godzinach pracy (12:00-15:00) i naliczyłem 24 mijane przeze mnie osoby na rowerach. Gdybym pojechał na Szyndzielnię nie spotkałbym nikogo. Domyślać się tylko mogę co tam musi dziać się w słoneczne weekendy (choć nie muszę się domyślać – z wielu źródeł słyszałem że jest tam po prostu tłoczno). Wniosek nasuwa się sam – rowerowi turyści muszą coś jeść, pić a w weekend muszą gdzieś spać, to chyba oczywiste, a skoro tak to zysk pośredni dla regionu staje się oczywisty. 

Moim zdaniem…

…jest jednak coś w tym, że ścieżki są dla wąskiego grona i mimo, że się w niego wpisuję to uważam, że (pierwsze) dalsze etapy powinny dotyczyć przede wszystkim odizolowania rowerzystów od pieszych i rozwijania sieci ścieżek na średnim poziomie, żeby maksymalnie poszerzyć grono bezpośrednich odbiorców projektu. Nie wiem czego się spodziewałem przy głosowaniu na I etap, wiedząc, że trasy będą cztery. Pastwiłem chłopakom z Enduro Trails zbyt wysoko poprzeczkę w kwestii spełniania oczekiwań, bo chyba chciałem żeby trasy od razu miały 50 km i były dokładnie dla każdego. Niesłusznie się zawiodłem – chyba z tego powodu tak długo było mi nie po drodze na Kozią… Dlatego trochę rozumiem ludzi negujących dalszy rozwój, ale ja, w przeciwieństwie do „nich”, dostrzegłem dalszą perspektywę tego projektu i wspieram Enduro Trails w dalszej rozbudowie JEŚLI projekt będzie skierowany do rowerzystów MTB jako całej grupy, począwszy od amatorów na rowerach XC, a nie tylko Endurowców 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s