Gumy… czyli parę słów o oponach

Temat ten jest mocno oklepywany na wszelkiego rodzaju forach. Chciałbym żebyście poznali mój punkt widzenia – mój czyli osoby przemierzającej górydsc_0265 praktycznie codziennie. Jak pewnie zauważyliście po górach poruszam się na dwóch rowerach – hardtailu i zawieszonym . Oba wyposażone są w opony Specialized. Sztywniak jeździ na dwóch Fast Trackach – czyli odpowiednikach Rocket Ronów od Schwalbe czy Maxisów Ikon – z balonem 2.0. Zawieszony ma z przodu oponę The Capitan – odpowiednik Nobby Nicka czy Ardenta – w rozmiarze 2.2. Nie chce Wam wskazywać konkretnej gumy, a jedynie punkt widzenia na ten temat. Specyfika sportowo nazywana XC/maraton, ale myślę, że do tzw. Traili (ścieżkowców) również doskonale się sprawdzi. Nie piszę tutaj z myślą o zawodnikach ścigających się w „czubie”, czy na moim poziomie (czyt. Szeroko pojęty I/II sektor) – bo oni raczej sami doskonale wiedzą czego potrzebują i z czym dobrze się czują. Piszę tutaj o przeciętnym konsumencie imprez masowych i rekraacyjnych wypadów np. w Beskidy, jakim byłem ja (i chyba dalej jestem).

Większość tras jakie nam przychodzi przemierzać to mimo wszystko utwardzone szutry (o różnej gramaturze 😉 ) ew. łąki i trawy w zdecydowanie słoneczną (a przynajmniej nie deszczową) pogodę. Przydarzą się również dni, poprzedzonedsc_0062 pogodą deszczową – ale napisze szczerze: nie ma to wielkiego znaczenia! Celowo uogólniam ponieważ z mojego punktu widzenia kupowanie wielu kompletów opon i zmienianie ich pod względem panujących za oknem warunków jest przerostem formy nad treścią. Idealnym rozwiązaniem jest bardziej baloniasta opona, z mięsistym bieżnikiem na przód i coś mniejszego objętościowo i drobniejszego na tył. Takie połączenie jak mam w fullu (tyle, że tylną oponę zamieniłbym na rozmiar 2.0). Nie utrudniajmy sobie życia, nie marnujmy czasu który, możemy spędzić z rodziną albo na rowerze – nie zmieniajmy kapci przed każdym wyjściem na rower 😉

Kiedy najczęściej zdarzają się defekty? Oczywiście na zjazdach. Dlatego z przodu lepiej stosować oponę o większej objętości (takie Specowe 2.2 czy Schwalbowe 2.25). W większym balonie trudniej o dobicie (i złapanie tzw. snake-bite). Odnosi 20130721_093804się to przede wszystkim do ludzi jeżdżących na dętce, ale i Ci którzy pozbyli się kichy, w takiej sytuacji mogą przeciąć bok opony. Tutaj uwaga właśnie do tulelessowców – wlewając mleko, nie popadajmy w przesadną fascynację wylajtowanymi oponami. To właśnie na bokach najczęściej producenci „oszczędzają”, dając nam lżejsze produkty (tzw. szmaty), ale mocno narażone na przecięcie np. przy dobiciu. Szmatę również dużo łatwiej przeciąć na ostrych kamieniach, których w Beskidach jest niemało 😉 Większy balon niesie to za sobą jeszcze jedną wartość dodaną – grubsze opony = więcej kontaktu opony z podłożem = więcej trakcji, a to właśnie na przedniej oponie spoczywa trudne zadanie prowadzenia roweru. Im trasa jest bardziej luźna i prowadzi mocniej z górki, tym to zadanie jest bardziej skomplikowane bo siły większe. Z tych powodów na przód proponuję oponę z konkretniejszym klockiem. Nie przesadnie dużym – takim pierwszym w drabince naszego ulubionego producenta 😉 Taki klocek na luźnych trasach zapewni nam wystarczającą trakcję. Wystarczającą na typowe warunki (a więc pokrywające 97,5% przeciętnych wypadów czy regularnych treningów w górach). Opona z bardziej agresywnym (grawitacyjnie) bieżnikiem, nie da wam wiele więcej – bo nie będziecie potrafili jej wykorzystać. Nie zrobicie tego z prozaicznego powodu – lęku przed trudnym szlakiem i, przykro mi to pisać, ale niewystarczającej techniki, bo żeby dobrze jeździć  górach – trzeba jeździć w górach, a jak pojawi się technika to i na oponach takich jak proponuję doskonale dacie sobie radę. A przeszkadzać Wam będzie ich zbędna masa, duże opory toczenia, a na szybkich zjazdach z drobnym szutrem duże klocki będą tylko utrudniać składanie się w zakręty. Dlatego na przód np. Specialized The Capitan 2.2, Schwalbe Nobby Nick 2.25 lub Maxxis Ardent 2.2. 

Nie ma nic odkrywczego w stwierdzeniu, że tylne koło napędza rower… to w jego przypadku opory toczenia i masa rotacyjna mają szczególne znaczenia. Podobno większy balon = mniejsze opory toczenia, ale większy balon = większa masa, więcimg_0460 gdzieś trzeba znaleźć balans między objętością a masą. Dla mnie to rozmiar 2.0. Jest wystarczający żeby zapobiegać dobijaniu przy względnie niskim ciśnieniu 1.8-2bar, które ma gwarantować niskie opory tocznia. Bieżnik również nastawiony na niskie opory – drobny i gęsty, ale też bez przesady. Opony „uniwersalne” są w ofercie każdego producenta i takie właśnie polecam na tył. Podobno jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego – w tym przypadku nie mogę się z tym stwierdzeniem zgodzić. Opony uniwersalne sprawdzają się doskonale w większości warunków, a jeśli tracą przyczepność na wzniesieniach – to są to na tyle trudne warunki, że i tak ciężko by się podjeżdżało na każdej innej gumie. Na zjazdach tył jedynie stabilizuje, więc na szybkich szutrach i tak nie będzie tracić przyczepności na tyle, żeby zaliczyć glebę (prędzej wyniesie Ci przód bo to on jest bardziej dociążony), a na singlach nie ma znaczenia czy zamiatasz zjazdówką czy uniwersalną gumą bo i tak prowadzisz przodem. A w przypadku mocno technicznych, śliskich, poprzecznych korzeni i omszałych kamieni – historia jest identyczna jak z przodem. W takich warunkach trzeba jeździć, żeby sobie z nimi radzić i jeśli będzie pojawiać się technika wynikająca z umiejętności radzenia sobie z takimi przeszkodami, będziecie sobie radzić i na takich gumach.  Na tył więc Specialized Fast Track 2.0, Schwalbe Rocket Ron (ew. Racing Ralph) 2.1 lub Maxxis Ikon 2.2.

Reasumując – nie dajcie się naciągać producentom na pełną szafę opon. Nie zamykajcie się również na jednego producenta – różnice między nimi są na tyle niewielkie, że nie stracicie na zamianie, a być może – zyskacie bo dana guma bardziej będzie wam „leżeć”. Moje typy to tylko propozycje największych producentów. Artykuł nie zawierał lokowania produktu ;).

MARCIN

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s